Niewielkie spadki meteorytów w pobliżu Włocławka i Olsztyna

W pierwszej połowie czerwca stacje naszej sieci zarejestrowały dwa zjawiska bolidowe, które mogły zakończyć się spadkiem niewielkich fragmentów kosmicznej materii. Oba przypadki wymagają ostrożnej interpretacji, ponieważ zjawiska nie zostały zarejestrowane w idealnych warunkach. Mimo to dostępne dane pozwoliły ustalić parametry orbity, trajektorię oraz potencjalną masę ewentualnych meteorytów.

Jasny bolid nad województwem kujawsko-pomorskim

04/06/2026, godz. 22:56:14

Kompilacja śladów bolidu ze stacji SN34 – Luszewo (Łukasz Załęcki), SN46 – Płock (Przemysław Jarosiński, Konrad Kosmatka), SN45 – Obserwatorium Astronomiczne w Niedźwiadach (PPSAE) i SN43 – Gdynia (Jan Specht).

Pierwsze zjawisko, oznaczone jako SN20260604, zostało zarejestrowane wieczorem 4 czerwca. Bolid pojawił się nad województwem kujawsko-pomorskim i został zarejestrowany przez kilka stacji sieci Skytinel. Najbardziej precyzyjne zapisy pochodziły ze stacji SN14 – Warszawa (Marcin Hajwos), SN34 – Luszewo (Łukasz Załęcki), SN43 – Gdynia (Jan Specht), SN45 – Obserwatorium Astronomiczne w Niedźwiadach (PPSAE) i SN46 – Płock (Przemysław Jarosiński, Konrad Kosmatka).

Po zjawisku otrzymaliśmy również wiele raportów obserwacyjnych przesłanych przez naszą stronę „Zgłoś bolid”. Kilka z nich zawierało wzmiankę o gromie dźwiękowym, który rozległ się po przelocie i był opisywany jako odgłos przypominający odległy wystrzał z broni palnej. Takie relacje są szczególnie cenne, ponieważ stanowią dodatkowe potwierdzenie, że meteoroid wniknął głęboko w atmosferę i mógł pozostawić po sobie niewielkie fragmenty.

Analiza zarejestrowanych nagrań wykazała, że meteoroid wszedł w atmosferę kilkadziesiąt kilometrów na północ od Bydgoszczy z prędkością około 16 km/s i poruszał się w kierunku południowo-wschodnim. Kąt wejścia wynosił około 27° względem powierzchni Ziemi. Po raz ostatni największy fragment meteoroidu był widoczny na wysokości 28,2 km, gdy jego prędkość wynosiła 4 km/s, a skała znajdowała się na północny-wschód od Włocławka.

Trójwymiarowa wizualizacja trajektorii meteoroidu SN20260604 / oprac. Mateusz Żmija

Wnikliwe analizy zapisu końcówki zjawiska ze stacji SN46 – Płock pozwoliły doprecyzować masę końcową meteoroidu. Wyniki wskazują, że do Ziemi dotarło nie więcej niż 200 g materii. Istnieje również spore prawdopodobieństwo, że pod koniec jasnej fazy lotu skała rozpadła się na kilka drobniejszych fragmentów. Obszar spadku wyznaczony dla mas od 1 do 200 g przebiega przez granicę woj. kujawsko-pomorskiego i woj. mazowieckiego, a przy tym jest bardzo wydłużony – jego wymiary to około 2 × 16 km. Tak małe masy i duży obszar rozrzutu fragmentów spowodowany niekorzystnym kątem wejścia w atmosferę sprawiają, że ewentualne poszukiwania należałyby do bardzo trudnych.

Obszar spadku dla meteorytów o masie 1 – 200 g. Zaznaczone punkty odpowiadają przewidywanym lokalizacjom meteorytów o określonych masach, jednak nie oznacza to, że wszystkie te masy rzeczywiście występują w terenie. Liczba meteorytów w poszczególnych zakresach mas pozostaje nieznana, a ich rzeczywiste położenie może się różnić w zależności od kształtu i gęstości fragmentów / oprac. Gábor Kővágó i Mateusz Żmija

Kliknij, by otworzyć interaktywną mapę w Google Maps

Na podstawie fragmentacji skały przewidujemy, że prawdopodobnie był to meteoroid kamienny – chondryt zwyczajny. Orbita obiektu również pasuje do scenariusza asteroidalnego. Przed spotkaniem z Ziemią skała poruszała się po wydłużonym torze, oddalając się w aphelium na 4,25 AU od Słońca. Była to orbita tylko nieznacznie nachylona do ekliptyki – pod kątem około 5,7° – a jeden pełny obieg zajmował meteoroidowi 4 lata.

Bolid ukryty za chmurami nad Warmią

09/06/2026, godz. 22:35:07

Kompilacja śladów bolidu ze stacji (od lewej) SN28 – Elbląg (Krzysztof Kida), SN21 – Knyszewicze (Stanisław Nicewicz) oraz SN18 – Malbork (Błażej Wereszko)

Drugie zjawisko, oznaczone jako SN20260609, zostało zarejestrowane 9 czerwca. Znaczna część bolidu była zakryta przez chmury, ale mimo trudnych warunków udało się uchwycić jego przelot ze stacji SN18 – Malbork (Błażej Wereszko), SN21 – Knyszewicze (Stanisław Nicewicz) oraz SN28 – Elbląg (Krzysztof Kida).

W tym przypadku opracowanie wyników okazało się trudniejsze niż przy standardowych obserwacjach. Duże zachmurzenie ograniczyło liczbę widocznych gwiazd, które zwykle służą jako punkty odniesienia podczas kalibracji nagrań. Dodatkowo bolid był widoczny tylko fragmentami, dlatego trajektorię trzeba było odtworzyć z krótkich urywków materiału z kilku stacji. Wymagało to dodatkowej pracy, aby zminimalizować błędy pomiarowe i uzyskać możliwie wiarygodne rezultaty pomimo niekorzystnych warunków.

Wnikliwa analiza wskazała, że meteoroid wszedł w atmosferę pod stosunkowo stromym kątem 49° względem powierzchni Ziemi. Pierwsza ustalona pozycja pochodzi z wysokości 76,2 km — znajdował się wtedy nad rozległym kompleksem leśnym między Nidzicą a Szczytnem w województwie warmińsko-mazurskim. Skała przemieszczała się w kierunku północno-zachodnim. Zanim bolid ponownie ukrył się za gęstymi chmurami, udało się wyznaczyć jego pozycję końcową na wysokości 25,5 km nad peryferiami Olsztyna.

Trójwymiarowa wizualizacja trajektorii meteoroidu SN20260609 / oprac. Mateusz Żmija

Symulacje masy końcowej meteoroidu na podstawie jego jasności oraz hamowania w atmosferze jednoznacznie wskazują na spadek pojedynczego okazu meteorytu, prawdopodobnie o masie około 350 g (przy założeniu gęstości 3,2 g/cm³ charakterystycznej dla chondrytów).

Obszar poszukiwań tego meteorytu ma wymiary około 1 × 2,5 km i znajduje się w rejonie miejscowości Sętal, 13 km na północ od Olsztyna.

Obszar spadku dla przewidywanej masy głównej 350 g / oprac. Gábor Kővágó i Mateusz Żmija

Kliknij, by otworzyć interaktywną mapę w Google Maps

W rejonie potencjalnego spadku odbył się już rekonesans z udziałem członków sieci Skytinel. Niestety aktualne warunki terenowe nie sprzyjają poszukiwaniom. Wysokie trawy i dojrzewające zboża znacząco ograniczają widoczność, dlatego realne szanse na odnalezienie okazu mogą pojawić się dopiero podczas koszenia działek i żniw.

Również w tym przypadku parametry orbity wskazują na pochodzenie skały z pasa planetoid. Meteoroid w pozostawał stosunkowo blisko planet wewnętrznych i w aphelium oddalał się od Słońca na 2,77 AU. Jego orbita była nachylona do płaszczyzny ekliptyki pod kątem 11°, a pełen obieg wokół Słońca trwał 2,5 roku.

Apel do mieszkańców

W obu przypadkach zachęcamy lokalnych mieszkańców okolic obszaru spadku do zwracania uwagi na nietypowe skały znajdujące się na posesjach, podwórkach, drogach gruntowych, polach i w przydomowych ogrodach. Szczególnie warto zachować czujność podczas koszenia działek oraz żniw.

Podejrzany meteoryt będzie wyróżniał się czarną skorupą obtopieniową spośród lokalnych skał. W przypadku odnalezienia takiego okazu najlepiej wykonać zdjęcia w miejscu znalezienia i skontaktować się z naszą siecią lub Polskim Towarzystwem Meteorytowym.

Potencjalne znalezisko może pomóc w lepszym poznaniu historii Układu Słonecznego.

Opracował: Mateusz Żmija